cafemrok blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2010

CHORE OBRAZKI

Wśród grzybów

    Ojciec jako pierwszy znalazł borowika. Był potężny. Niestety, robaczywy.
- Szkoda, taki wielki okaz – odrzucił kawałki poszatkowanej nogi i kapelusza.
- Ja też mam! – triumfowała żona, pokazując wysokiego na pół metra koźlaka.
- Pewnie robaczywy – mąż z niedowierzaniem przyglądał się olbrzymowi.
    
Po chwili wyrzuciła pocięte kawałki.
- Nie rozumiem, deszcze padają, jest ciepło, nie powinny być robaczywe – zastanawiał się mężczyzna. – W dodatku aż nieprawdopodobne, że są tak wielkie.
- Mamo! Tato! Chodźcie szybko!
    
Rodzice popędzili do syna. Stał na wzgórzu, na krawędzi lasu i wpatrywał się w odległą panoramę miasta. Na horyzoncie zobaczyli las niewiarygodnie gigantycznych, błyskawicznie rosnących grzybów.
   
Szybko się rozmnażały.
   
Spalił ich podmuch.

Schron

   
Właściwie nie wiedzieli, przed czym się ukrywają. Był alarm, więc prędko zeszli do schronu.
   
Każda rodzina miała swój własny. Wszystkie były takie same, w kształcie jaj zdolnych wytrzymać silne trzęsienie ziemi. Wejście znajdowało się w podłodze piwnicy.
   
Wyposażone były nowocześnie, wręcz futurystycznie. Producenci obiecywali „pozaziemską” technologię i to było widać w każdym szczególe wnętrza.
    
Wszyscy cierpliwie czekali, aż na górze odwołają alarm. Zastanawiali się tylko, jaka była jego przyczyna…

    
Schrony były prawdziwymi jajami. Na powierzchni ziemi pojawiło się coś, co długo czekało na wyklucie się z jaj potomstwa, które właśnie osiągnęło kolejną fazę rozwoju, żywiąc się świeżym pokarmem w środku.

Rafał Kuleta

(Tekst jest całkowitą właśnością autora. Nie może on być kopiowany i rozpowszechniany bez jego wiedzy.)

Już jest polski zwiastun nowej adaptacji Portretu Doriana Graya - Oscara Wilde’a. W kinach od 1. października.


*

Nowym Pinheadem zostanie Stephan Smith Collins, który dołączył do obsady nowego Hellraisera podtytułem Revelations.

*

Wydawnictwo Oficynka wyda nową powieść Roberta Cichowlasa i Kazimierza Kyrza Jr. Oto opis książki Efemeryda:
Artur Gałecki, ceniony i doświadczony pilot, czuje narastający niepokój. Ktoś próbuje go zastraszyć, bywa w jego mieszkaniu, kiedy go nie ma, przestawia meble, zmienia ułożenie obrazów. Złe przeczucia Artura potęgują się, osiągając kulminacyjny punkt w czasie kolejnego rejsu, kiedy okazuje się, że są one jak najbardziej uzasadnione. Ogromnym wysiłkiem udaje mu się posadzić Boeinga 737 na nieczynnym lotnisku. Radość załogi i pasażerów okazuje się jednak przedwczesna…
Mroczne zdarzenia, narastająca groza i wszechogarniający lęk – wszystkie te elementy składają się na niepowtarzalną atmosferę Efemerydy. Ten horror naprawdę Cię zaskoczy. Całkiem możliwe, że po jego lekturze już nigdy nie zdecydujesz się na żaden lot…

*

I kolejny film o złym Mikołaju. Holenderski Sint opowiada o bezdusznym biskupie, który będzie próbował mordować dzieci.

CHORE OBRAZKI

Zacznij krzyczeć

- To tutaj?
– Tak.
– Jakoś nic specjalnego tu nie widzę, same graty.
– Rozejrzyj się uważnie.
– Ale tu nikogo nie ma.
– Spójrz dokładnie. Zastygli w nienaturalnych pozach, z szeroko rozwartymi ustami, jakby ktoś wyważył je łomem, a później jeszcze poszerzył.
– Masz bujną wyobraźnię.
– Ja po prostu opisuję to, co widzę.
– Obiecałeś mi, że zobaczę coś, co zwali mnie z nóg. A tu lipa. Niczego nie widzę.
– Reagują na dźwięk. Najlepiej głośny. Hałas ich pobudza, wprawia w ruch.
– Chciałbym zobaczyć te straszydła. Tak je opisałeś, że jestem ciekaw.
– Na razie to oni cię obserwują.
– Więc co mam zrobić, żeby ich zobaczyć?
– Zacznij krzyczeć.

Nowa zabawka

Zanim poszedł spać, wszedł do pokoju synka. Przykrył go kołderką. Poprawił pluszowego misia. Obok leżała ręka. Wyszedł z pokoju.
Zaraz, zaraz. Jaka ręka? Przecież śpiące dziecko trzymało misia za łapkę.
Cofnął się. Światło z korytarza padało na malucha i na przytulankę. Zamiast łapki misia, synek trzymał rękę. Pluszak miał twarz starego mężczyzny. Poznał w niej twarz własnego, zmarłego przed laty ojca, któremu nie dane było zobaczyć wnuka. Teraz leżał obok, ściskając rączkę chłopczyka.
Ojciec malca dotknął dziecięcych policzków. Były lodowate. Przestraszony, sprawdził oddech i tętno leżącego. Rzucił się do telefonu na korytarzu.
Z pokoju wyszedł miś ze swoją nową zabawką.

Rafał Kuleta

(Tekst jest całkowitą właśnością autora. Nie może on być kopiowany i rozpowszechniany bez jego wiedzy.)

CHORE OBRAZKI

Dozwolone od lat osiemnastu

Miał piętnaście lat.
Na filmie dozwolonym od lat osiemnastu widział, jak gostek miażdży glanem głowę innego gostka, który gryzł krawędź krawężnika.
Postanowił być oryginalny. Poprosił młodszego brata, żeby oparł się plecami o ścianę. Braciszek, skuszony batonikiem, chętnie stanął.
– Możesz zamknąć oczy.
Chłopczyk był szczęśliwy, że może pomóc. Starszak zamachnął się i kopnął braciszka w głowę. Czaszka i mózg rozprysły się na białej ścianie, tworząc abstrakcyjny obraz z dominującym, czerwonym tłem.
Dopiero teraz do niego dotarło, co zrobił. Wyjął ze skrytki farbę w sprayu i namalował graffiti komponujące się z krwią i szarą materią braciszka.
Miał nadzieję, ze rodzice nie zauważą.

Atak

- Co chcesz, tata? – czteroletni synek patrzył na ojca z rosnącym niepokojem. Nigdy przedtem tak się nie bał. Uczucie niepewności, lęku, panicznego strachu potęgował brak jakiejkolwiek reakcji ze strony rodzica. Przerażone, bezradne dziecko zaczęło łkać. Stąpało z miejsca na miejsce; bezsilne, sponiewierane strachem. Nigdy dotąd nie widziało tatusia w takim stanie.
Ojciec nie ruszał się. Spoglądał na chłopca nieobecnym wzrokiem, nie wyrażającym żadnych uczuć. Nagle pokazał coś wyprostowaną ręką. Chłopiec spojrzał we wskazanym kierunku.
– Co chcesz, tata? – powtórzył łamanym głosem.
Mężczyzna leżał na podłodze siny jak trup. Dostał ataku duszności. Wyciągniętą przed siebie ręką wskazywał na ścianę. Na wiszący tam telefon.

Rafał Kuleta

(Tekst jest całkowitą właśnością autora. Nie może on być kopiowany i rozpowszechniany bez jego wiedzy.)

CHORE OBRAZKI

Szał

    Twarze. Mnóstwo twarzy: kobiece, męskie, dziecięce, stare. Wszystkie powielone i nałożone na siebie. Skopiowane oczy. Zaciśnięte, zdeterminowane zęby.
    Nie w głowie im książki, filmy, wybory czy śnieżyca. Nie stać ich było nawet na papierosy.
    Wszyscy zebrali się na terenie nieczynnych od roku Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Jakoś do tej pory żyli z zasiłku. Ale i ten się skończył.
    Ostatnia nadzieja była w inwestorze, który właśnie oznajmił, że ma zamiar uczynić z Zakładów muzeum. Składy, cysterny, nawet kontenery idealnie nadawały się na wystrój nowoczesnego, industrialnego skansenu.
    Ludzi ogarnął szał. Zespawali wszystkie szczeliny. Nikt nie miał wyjść stąd głodny.
    Nikt nie wyszedł.

Rafał Kuleta


(Tekst jest całkowitą właśnością autora. Nie może on być kopiowany i rozpowszechniany bez jego wiedzy.
)

Pamiętacie zapewne cykl Czytelnia CafeMrok. Ostatnio zaprosiliśmy do współpracy kolejnego znanego pisarza grozy: Rafała Kuletę. Zaproponował nam cykl swoich znakomitych szortów. Będzie nosił on nazwę:

CHORE OBRAZKI

W dzisiejszym odcinku przedstawiamy:

Rozbieranie szopy

    Ojciec i syn zmusili się, w końcu kiedyś trzeba. Staruszka wysłużyła się, teraz tylko szpeciła. Przyszli z młotkami i siekierami. Najpierw wywlekli śmieci: stare donice, zbutwiałe deski, truchła pająków, podarte sieci rybackie. Wybebeszyli ją dokładnie. Nie zwracali uwagi na jęki. Teoretycznie powinna skonać. Trzymała się jednak kurczowo krawędzi pola jak życia. Przygarbiona, zapadnięta do wewnątrz. Rozebrali ją w mgnieniu oka. Nie zważali na wycie desek, wióry krwi, agonię wyrywanych gwoździ. Śmieci spalili.
    W miejscu szopy zaplanowali wsadzić krzaczki porzeczek i jabłoń.
    Na drugi dzień przywlekli sprzęt, by przygotować ziemię pod sadzonki.
    Stała niewzruszona. Zmieniona. Nowsza, pewniejsza siebie. Czekała na nich.

Rafał Kuleta

(Tekst jest całkowitą właśnością autora. Nie może on być kopiowany i rozpowszechniany bez jego wiedzy.
)

Jak co roku… Jak wszystko ostatnio… czyli Piła 3D.
 

Coraz większą chęć mam na obejrzenie filmu – parodii Piotrek 13-go. Po obejrzeniu zwiastuna stwierdziłem, że to nic nie warta kupa g…a, ale być może będę musiał się w duchu przeprosić. Podobno film odniósł sukces, a Piotr Matwiejczyk (producent i reżyser) jest w trakcie kręcenia drugiej części. O ile pierwsza wyśmiewała serię „Piątek 13-go” tak druga skupi się na Teksańskiej Masakrze.

*

Polecam nową „Nową Fantastykę”. Dużo w niej horrorowych treści, czyli to co tygryski lubią najbardziej. Można sobie w ten sposób umilić czas w oczekiwaniu na kolejny numer „Lśnienia”, którego – nawiasem mówiąc -  autorów postawa bardzo mnie rozczarowała.

*

A co u rodzimych pisarzy? Niewiele: Robert Cichowlas i Kazek Kyrcz szykują powieść „Efemeryda” i zbiór opowiadań „Powtórne przyjście”. Łukasz Śmigiel natomiast zaczyna pisać „Cmentarzysko”, więcej TU!.

*

Masterton, za sprawą wydawnictwa Albatros, atakuje nowościami i klasykami. Od niedawna możecie nabyć powieść „Duch ognia”, a 10. września pojawi się recenzowana na CafeMrok książka „Zaklęci”.


  • RSS