cafemrok blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2011

Nie ważne kto jest reżyserem, jaki jest cały skład obsady. Wystarczy, że gra tam Halle Berry, a już przyciągnęli mnie przed ekran.
(Ale zobowiązany się czuję napisać, że film jest o żarłaczu białym – taki rekin, a więcej o TU)

EDIT:
Coś się skiepściło, więc łapcie link : KLIK!

Wydawnictwo: Otwarte
ISBN:978-83-7515-019-3

Liczba stron: 320



Naprawdę ciężko ocenić tę książkę, uwierzcie mi! Bo choć autor wie, jak pisze się horror (zajął drugie miejsce w konkursie na opowiadanie grozy, organizowanym przez Nową Fantastykę), to tu zawarł jej bardzo mało. Jest to raczej kryminał historyczny z gęstniejącą przy zakończeniu atmosferą grozy.

I jeszcze jedno! Książka pisana jest dla poliglotów – znających zarówno polski, rosyjski, niemiecki, angielski i łacinę. Pozostałe, wąziutkie jak dupa węża, grono czytelników musi obracać raz za razem kartki, żeby dowiedzieć się, o czym ci ludzie gadają. Jakiś geniusz bowiem (nie wiem, czy sam autor, czy redaktor) wymyślił sobie, żeby tłumaczenia obcych zwrotów (i to jeszcze nie wszystkich!) dać na końcu książki. Zapytam: a czemu nie pod spodem, albo w nawiasie w tekście?

Muszę spełnić recenzencki obowiązek, więc krótko o fabule. Julian Basowski chce wrócić na rosyjskie salony, więc musi rozwiązać sprawę brutalnych mordów żołnierzy na Litwie. W tle rozgrywa się powstanie styczniowe, w sercu bohatera i jego kompanów rozterki, bo przecież służy carowi. I na dokładkę tajemnicze sny

Cechą dobrego pisarza jest umiejętność takiego dobrania tekstu, że uderza w czuły punkt czytelnika tak, że potrafi go zainteresować. Moim zdaniem Marek Świerczek źle dobrał takie fragmenty, albo nie zajął się tym wcale – po prostu napisał wszystko, co chciał napisać. I pochwalił się swoją znajomością  Żeromskiego i poezji, nawiązał do historycznych postaci, podumał nad losem Polaków. Tylko, że zabrakło w tym wszystkim sensu i wyczucia.

Oczywiście nie mogę wysnuć samych zarzutów. Poza niektórymi dłużyznami powieść czyta się naprawdę znośnie. Kilka prawd wygłoszonych przez Basowskiego i jego kompanów jest całkiem trafnych (a kilka banalnie śmiesznych). Fajnie zarysowane postaci męskie – chleją, biją się i zabijają. Odjazd!

Na zakończenie trochę o zakończeniu. Kiedy dotarłem do ostatniego zdania książki, otworzyłem usta ze zdziwienia. Po pierwsze rozwiązania zagadki domyśliłem się pięćdziesiąt stron wcześniej, po drugie mało który wątek został zamknięty, po trzecie te wszystkie sny Basowskiego (które były swoją drogą ładnie napisane) na nic się nie przydały! Banał, banał, wielki banał.

Trochę szkoda mi tej książki. Mimo prostej intrygi, można było ją zgrabnie pociągnąć. Naprawdę żałuję, bo to mogła być cholernie dobra pozycja…

Uwaga!

Bardzo fajna informacja została podana na stronie wydawnictwa Insignis. Na stronie uniwersum Metra 2033 można ściągnąć pełną treść książki Dmitrija Glukhovsky’ego! Za darmola!!! Polecam przeczytać, bo można wygrać fajny kubek. Poza tym, można rzec, że powieść ta stała się kultowa i fala popularności dociera teraz także do Polski.
METRO 2033

polecanka

Brak komentarzy

Polecam przeczytanie fajnego artykułu Bartosza Czartoryskiego:

JAK PRZEŻYĆ W HORRORZE?

KLIK!

Kolejna droga bez powrotu…

okładka

Brak komentarzy

Dziś chciałem wam pokazać okładkę gry Dead Island (wersja na pecka, bo nie mam konsoli), z którą wiele osób wiąże wiele nadzieji. Ja także. Czekam z niecierpliwością na premierę.


  • RSS