cafemrok blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: polscy-autorzy

Bardzo fajnie, że w sieci można znaleźć coraz więcej dobrych opowiadań grozy. I znowu:

- Paweł Mateja na Carpe Noctem KLIK!

- Niedobra Ekipa na Niedobrych Literkach KLIK!

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet! Szczególnie Paniom, ale Panowie też niech nie czują się pokrzywdzeni.
A ten kobiecy wieczór można spędzić z filmem, np. z tym :
Wszyscy kochają Mandy Lane…

Zawistun filmu Raven na motywach opowiadań Edgara Allana Poe.

*
Niedawno miała miejsce premiera nowej powieści Dawida Kaina. Jej fragment znajdziecie tu: KLIK!

*
Warto powalczyć o nową powieść Kazimierza Kyrcza Jr i Łukasza Radeckiego Lek na lęk. Na portalu Elizjon organizowany jest konkurs. KLIK!

*
Zajrzyjcie też na stronę Stefana Dardy, gdzie znajdziecie jego opowiadanie SŁOWO CZARNEGO.

*
Jeśli ktoś nie ma co oglądać, to może obejrzeć Stephena Kinga. Przez godzinę. W internecie pojawiło się godzinne nagranie z Savannah Book Festival 2012.
KLIK!

Naprawdę fajne teksty można znaleźć w ‚polskiej’ sieci. Sami zobaczcie:

*
PRIMO
Fragment powieści Dawida Kaina – „Punkt wyjścia„. Książka określana jako horror metafizyczny będzie miała premierę pod koniec miesiąca.
KLIK

*
SECUNDO
Tekst Marka Grzywacza na Niedobrych Literkach, zatytułowany Warsaw Gore Police. Kto oglądał film Tokio Gore Police, ten wie czego może się spodziewać. A polecam naprawdę dla fanów mocnej jazdy – trudno się rozczarować!

*
Niedługo ukaże się nowa książka Krzysztofa T. Dąbrowskiego, pt. Grobbing„. Poniżej opis ze strony wydawnictwa NovaeRes:

Z tej książki dowiesz się między innymi:
• Jak wyglądałby świat opanowany przez zombie, które nie chcą jeść mięsa?
• Co ma wspólnego gra w bilarda z apokalipsą i…
• …co ma wspólnego apokalipsa z nadwagą?
• Jak wygląda życie bliźniaków syjamskich, których różni praktycznie wszystko?
• Dlaczego Śmierć na zabój zakochała się w Świętym Mikołaju?

A do tego wszystkiego opanujesz niezwykle trudną sztukę survivalu w WC –
gdyby zdarzyło ci się kiedyś zaciąć drzwi, a co gorsza wybiłoby szambo.

*
Ósma część przygód Jima Rooka, znanego wszystkim fanom Grahama Mastertona już pod koniec roku.
O książce sam autor wypowiada się TU!

*
Na Niedobrych Literkach poczytacie dużo fajnych opowiadań. Polecam! KLIK!

*
Już niedługo w kinie cafemrok… Film Dawida Kaina i Kazimierza Kyrcza. Nie szukajcie sami na youtubie. Dajcie mi tę przyjemność, aby Was zaskoczyć :)

niedobry blog

Brak komentarzy

Dzisiaj zapraszam Was na:

NIEDOBRE LITERKI

Czyli polski blog poświęcony twórczości bizarro. Pieczę nad tym dziełem sprawują Kazimierz Kyrcz Jr., Dawid Kain i Darek Barczewski. Panowie ogłosili już konkurs, a także zamieścili swoje opowiadanie -nużący wstęp, ale potem okazuje się fajne.
KLIK!

Ostatnio miałem przestój, ale postaram się go teraz nadrobić kilkoma fajnymi nowinami:

*
Krzysztof T. Dąbrowsk
i zapowiedział swój nowy zbiór opowiadań na koniec lutego przyszłego roku. Tytuł: Grobbing, czyli nieludzkie stosunki międzyludzkie. Książka zostanie wydana przez wyd. Novae res.

*
Znamy wygląd okłądki nowej książki Dawida Kaina. Ten minimalizm Niszy jest naprawdę imponująco trafny.

*
Wyszedł nowy Grabarz Polski i Qfant. Po pierwszy sięgniecie TU!, po drugi TU!

*
Gdzieś uciekł mi zwiastun szeroko reklamowanego Domu Snów. Może przez to, że nie mogę poatrzeć na gębę Craiga. Mimo to trailer obiecujący!

*
P.S. Trochę późno, ale jak ktoś zdąży to fajnie. Graham Masterton jest w Polsce. Dzisiaj (3.11) w Warszawie. Jutro i pojutrze w Krakowie. Warto go zobaczyć i nabyć jego biografię, czy, jak mówi Piotr Pocztarek – „kompendium wiedzy”.

Ależ świetna informacja na Halloween. W internecie pojawiła się darmowa publikacja, dzięki której będzici mogli skutecznie wkręcić się w atmosferę grozy przed nadchodzącym świętem duchów.
Poniżej tralier:

i link do strony, z której można pobrać ebooka:
 KLIK!

Patrzcie, jakie mamy teraz tempo życia. Jeszcze w ostatnim newsie narzekałem na okładkę książki o Mastertonie, a ta już została zmieniona. Tak, jak i tytuł. Nowy brzmi: Masterton – mistrz horroru.
Nowa okładka nie jest doskonała, ale lepsza od poprzedniej. Inna sprawa, że prawie każda byłaby lepsza od poprzedniej. I uwaga. Ta okładka też może jeszcze ulec drobnej zmianie…

*
Kazimierz Kyrcz wyskoczył niespodziewanie z tytułem Lek na Lęk. A że pisarz ten upodobał sobie duety, to zaprząg do pracy Łukasza Radeckiego – znanego czytelnikom Horror Online.
Jak już jesteśmy przy tematyce okładek, to w tej książce jest słabo… Mimo, że projektant ten sam co przy Chorym, chorszym, trupie.
Opis wydawcy:
Opowieści grozy tego duetu pisarskiego są wypełnione tajemnicą i
niesamowitą atmosferą. To labirynt światów, w którym spotykają się
ludzie, zjawy i demony nawiązujący do tradycji horroru „romantycznego”,
gotyckiego, a jednocześnie zręcznie wpisany w popkulturę i zabarwiony
specyficznym poczuciem humoru. Autorzy są przenikliwymi obserwatorami
współczesności i wykorzystują motyw zachowań społecznych, fobii,
skrzywień, aby zręcznie je przeplatać z klimatami mitologicznymi,
baśniowymi, z mgiełką zjawisk nie z tego świata.


*
Aha. Byłbym zapomniał. Można przeczytać opowiadanie ze wspomnianej wcześniej książki. KLIK!

*
Kontynuacja Lśnienia zbliża się wielkimi krokami. Na gali, na której Stephen King odebrał nagrodę Mason Award przeczytał fragment powieści. Tytuł: Dr. Sleep, a bohaterem jest Danny Torrance.

Okładka i tekst z okładki nowej książki Jakuba Żulczyka – jest to kontynuacja Zmorojewa.



Do niewielkiej wsi wyruszaja dziesiątki pielgrzymów. Charyzmatyczny
uzdrowiciel twierdzi, że może uleczyć każdego. W Świątyni nie wszystko
jednak jest takie, jakie się wydaje…


Tymczasem w życiu Anki pojawia się troje tajemniczych nieznajomych.
Trzymają się razem, o ich przeszłości krążą niestworzone historie. Anka
wpakuje się w kłopoty, to pewne. Pomóc jej będzie mógł tylko Tytus
Grójecki, fanatyk horrorów, gier komputerowych i zjawisk
nadprzyrodzonych. Czy zdoła ocalić dziewczynę, którą kocha?

*
Po 11 cięciach nadchodzi 15 blizn, w którym obok światowych gigantów staną ponownie polscy autorzy.

*
 Kilka wieści ze stajni Mastertona:
- Brytyjczyk pojawi się w Polsce między 2-6 listopada i odwiedzi Kraków i Warszawę
- Jego obszerna biografia autorstwa Pocztarka i Cichowlasa zmienia tytuł na: Graham Masterton – twarzą w twarz z mistrzem horroru.
Tytułu bym się nie czepiał. Wątlpliwości mam co do okładki…
- Albatros wyda:

Dziewiąty Koszmar – 28 października,
Władcy Przestworzy – 4 listopada i
Drapieżcy – 17 listopada.

*
Trwa ekranizacja, bardzo dobrej moim zdaniem, powieści Stephena Kinga Worek Kości. Reżyserią zajmie się Mick Garris.

Wydawnictwo: Nisza
ISBN:978-83-62795-00-0

Liczba stron:
166



Dawid Kain na swoim blogu był ostatnio zaskoczony jeszcze jedną recenzją Gęby w niebie. Postanowiłem zadziwić go jeszcze bardziej i spłatać figla kolejną opinią. Powyższy tytuł jest drugą powieścią w dorobku autora, zaraz po „prawym, lewym, złamanym” i został wyróżniony w konkursie Igrzyska Literackie w kategorii na najlepszą powieść. W moim prywatnym rankingu otrzymuje Grand Prix Hols, bo to najlepsza książka jaką czytałem dotychczas w wakacje.

A co my tutaj mamy? Oto wizja świata, który czai się za rogiem – już kilka lat przed nami. Wszyscy poprawiają swoje ciała, legalnie aplikują sobie narkotyki i czytają gówno warte powieści. Głupotę masy próbuje wykorzystać Filip, handlujący dotychczas figurkami katolickimi itp. nabijaczami kont. Przypadkiem napotyka on Marka – śmietnikowego kaznodzieję, który czyni prawdziwe cuda. Postanawia zrobić z niego przywódcę nowej religii. W całym przedsięwzięciu dość biernie pomaga mu sfrustrowany swoją nieudolnością pisarz Jan.

Fabuła jest niezmiernie ciekawa, ale podobnie interesujący jest język, którym przystrojona została powieść. Narrator prowadzi dialog z czytelnikami nie tylko na poziomie merytorycznym, ale też dosłownie – „ani mi się ważcie odchodzić od tych kartek”. To bawi, a jednocześnie naprawdę nie chce się „odchodzić od tych kartek”.

Płytkość postaci została nakreślona naprawdę głęboko. Jakkolwiek dziwacznie to brzmi, tak jest w istocie. Każdy ma ciekawą przeszłość, która niewiele znaczy na przestrzeni rozwoju fabuły, ale pomaga ocenić bohaterów. Wykorzystanie ulicznego proroka nowej religii udało się autorowi znakomicie. Dawid Kain wiernie odtworzył psychologię tłumu, który, swoją drogą, jest ostatnio coraz podatniejszy na manipulacje.

Całość stanowi rzecz godną polecenia. Jedyne do czego można się przyczepić to zakończenie. Przewracając kolejne strony, podsycały i nadymały się moje oczekiwania, lecz zamiast donośnego BUM, wyszło przeciągłe pfrrr…, jak po puszczeniu niezawiązanej szyjki balona. Zmiana poglądów Filipa co do Marka nastąpiła zbyt szybko, przez co nie wiadomo osowglechosi. Ważne wątki nie zostały wyjaśnione, a niektóre postaci całkowicie pominięte w ostatecznym rozrachunku. Ale to też pozytywnie świadczy o  wcześniejszych stronach powieści. Aż chciałoby się poznać dalsze losy niektórych postaci.

Tak, czy inaczej – warto
!


  • RSS